Wstałam równo o 6:00. Podchodząc do szafy przetarłam moje zaspane oczy. Wyjęłam z niej jakieś szorty, różową bluzkę, jeansową kurtkę, czystą bieliznę oraz bransoletki, które leżały na biurku. Po wejściu do łazienki ubrałam się w naszykowany strój, przemyłam twarz wodą i umyłam zęby. Po wykonaniu tych czynności, zrobiłam lekki makijaż i rozczesałam włosy zostawiając je rozpuszczone. Wychodząc z łazienki zderzyłam się z Arianą.
-Przepraszam - powiedziałam śmiejąc się.
-Nic się nie stało - zapewniła również się śmiejąc.
Razem zeszłyśmy do kuchni. Podczas gdy robiłam nam kanapki, Ariana nalała nam soku do szklanek. Śniadanie zjadłyśmy dość szybko. Ari pozmywała, a ja poszłam po nasze torby. W samochodzie powtarzałyśmy angielski. Pod szkołą byłyśmy dziesięć minut przed dzwonkiem. Zostawiłyśmy w szafkach niepotrzebne rzeczy i ruszyłyśmy w stronę sali od angielskiego. Gdy byłyśmy pod klasą, napisałam do Ashley sms'a :
*do Ash*
Hej, będziesz dzisiaj w szkole ?
Po kilku sekundach dostałam odpowiedź :
*od Ash*
Raczej nie.
Schowałam telefon do kieszeni spodni i wróciłam do nauki. Po około pięciu minutach zadzwonił dzwonek.
-Dzień dobry -powieziałyśmy z Ari gdy mijałyśmy nauczycielkę. Po zajęciu swoich miejsc, Ariana oznajmiła panią , że Ashley nie mogła przyjść. Gdy dostałam sprawdzian najpierw sprawdziłam ile ma kartek. Pięć, wow nieźle. Zabrałam się za pierwsze zadanie. Po około pół godzinie nauczycielka oznajmiła, że został nam kwadrans. Wróciłam do ósmego zadania, które ominęłam. Gdy zostało pięć minut, sprawdziłam czy wszystko mam i równo z dzwonkiem oddałam kartkę. Zeszłyśmy z Ari na dółdo naszych szafek, rozmawiając o sprawdzianie. Gdy byłyśmy na miejscu i otworzyłyśmy szafki. Spojrzałam na plan lekcji. Przed nami jeszcze w-f, chemia, matematyka, przyroda, fizyka, historia i religia. Wzięłam mój strój na w-f i razem z Arianą poszłyśmy do szatni żeby się przebrać. Po dzwonku wraz z dziewczynami z mojej klasy ruszyłam na boisko do siatkówki gdzie czekała na nas nauczycielka.
-Dzień dobry - powiedziały wszystkie dziewczyny.
-Dzień dobry - odpowiedziała z uśmiechem.
Gdy zaczynałyśmy rozgrzewkę, na boisko obok przyszli chłopacy. Zauważyłam, że prawie wszyscy, w tym ten nowy chłopak, Jaxon, Jason czy jak mu tam było, zdjęli koszulki. Muszę przyznać, że ten nowy był nieźle zbudowany. Wzdrygnęłam się gdy usłyszałam głos nauczycielki :
-Dzisiaj drużyny wybierają Ariana i Victoria.
Ari oczywiście pierwszo wybrała mnie. Dziesięć minut przed dzwonkiem, nauczycielka oznajmiła, że wygrała drużyna Ariany i żebyśmy szły już się przebrać. Gdy z Ari otwierałyśmy nasze szafki podszedł do nas Niall.
-Hej, mogę porwać na chwilę Arianę ? - spytał.
-Pewnie, do zobaczenia w klasie - powiedziałam i ruszyłam pod salę nr. 69. Ta lekcja jak i cztery kolejne minęła dość szybko. Udałam się z Ari do stołówki. Wzięłyśmy to co zwykle i ruszyłyśmy w stronę 'naszego' stolika. Siedziały przy nim jakieś dziewczyny. Powiedziałam im żeby spadały. Popatrzyły się na mnie i sobie poszły. Ariana zajęła miejsce naprzeciwko mnie. Myślałam, że zaraz zacznie mi mówić, że mogłyśmy zająć inny stolik, ale ona zabrała się za lunch. Ostatnia lekcja dłużyła się. Gdy nauczycielka chciała nam zadać pracę domową, zadzwonił dzwonek. Ja i Ari pierwsze wyszłyśmy z klasy. Zostawiłyśmy w szafkach rzeczy i poszłyśmy do samochodu. Gdy byłyśmy w drodzę do domu, Ari opowiadała mi o restauracji, w której będę pracowała. Obie poszłyśmy się przebrać. Kompletnie nie wiedziałam co mam na siebie włożyć.
-Ari, możesz tu na chwilę przyjść ?! - krzyknęłam.
-Już idę ! - usłyszałam.
-Co chciałaś ? -spytała Ariana wchodząc do mojego pokoju.
-Nie wiem w co mam się ubrać.
-Załóż białą bluzkę i jakieś spodnie.
-Może być to ? - spytałam wyjmując z szafy białą bluzkę z rękawem 3/4, czarne szorty i sweterek.
-Pewnie - powiedziała Ari lekko się uśmiechając i wyszła zamykając drzwi.
Przebrałam się w naszykowany strój i poszłam do łazienki. Poprawiłam makijaż, przeczesałam włosy i popsikałam się perfumami. Zeszłam na dół w poszukiwaniu moich czarnych balerinek. Gdy je znalazłam krzyknęłam do Ari :
-Chodź już bo się spóźnimy !
-Okej już schodzę !
Po tych słowach ktoś otworzył drzwi.
~*~
Ostatnio miałam problem z internetem, ale już mi go naprawiono. Następny rozdział może dodam jeszcze dziś, ale tego nie obiecuję C:
Komentarz = motywacja do dalszego pisania C:
Ja cię motywuję przy każdym rozdziale :* Super! Uwielbiam Ari <3. Myślę że Ari z Sel są sobie bliższe niż z Ash.. Sala 69 XD- mogłam się domyślić że jeśli będzie chodzić o jakąś liczbę (prawie) zawsze będzie 69 XD.
OdpowiedzUsuń~ Źelkova <3