wtorek, 13 sierpnia 2013

Rozdział 2

POV Selena
Obudziłam się z wielkim bólem głowy. Alkohol zrobił swoje. Leżałam próbując sobie przypomnieć coś z wczorajszej imprezy ale niewiele pamiętałam. Postanowiłam iść pod prysznic.Gdy weszłam do łazienki spojrzałam w lustro.Wyglądałam okropnie. Miałam potargane włosy i rozmazany makijaż. Przemyłam twarz i rozebrałam się do naga, rzucając ciuchy gdzieś w kąt. Później je pozbieram. Odkręciłam wodę w kabinie po czym do niej weszłam. Letnia woda oblała moje ciało, czułam się zrelaksowana. Sięgnęłam po mój płyn i namydliłam swoje ciało. Gdy skończyłam, spłukałam z siebie pianę i zabrałam się za mycie włosów. Mam dość długie włosy więc umycie ich i spłukanie zajęło mi całkiem dużo czasu. Gdy skończyłam je spłukiwać, zakręciłam wodę i już sięgałam po ręcznik gdy usłyszałam pukanie do drzwi i głos Ashley
-Możesz szybciej ?
Ashley chyba zapomniała, że ma swoją łazienkę. No ale zaraz miałam wychodzić więc czemu Ash miałaby zawracać się do swojego pokoju.
-Zaraz wychodzę - odpowiedziałam.
POV Ashley
Po przebudzeniu zdziwiłam się, że jestem w salonie. Ale byłam przyzwyczajona do takich 'niespodzianek', w końcu zawsze po jakiejś imprezie z niewiadomych przyczyn budziłam się w tym pomieszczeniu. Postanowiłam wziąć zimny prysznic. Weszłam po schodach do swojego pokoju i wyjęłam z szafy jakieś ciuchy oraz bieliznę.Gdy byłam przed drzwiami od łazienki pociągnęłam za klamkę. Drzwi były zamknięte. Nie wiedziałam, która z dziewczyn tam jest więc zapukałam i prawie krzycząc zapytałam :
-Możesz szybciej ?!
-Zaraz wychodzę - usłyszałam w odpowiedzi. Po głosie poznałam Selenę.
Gdy wyszła z łazienki miała zawinięty ręcznik wokół swojej talii, a w ręce trzymała suszarkę do włosów. Mruknęła bardziej do siebie niż do mnie, coś, co brzmiało jak 'cześć', nie zdążyłam jej odpowiedzieć, bo szybko poszła do swojego pokoju.
POV Selena
Wychodząc z pomieszczenia powiedziałam Ash coś niezrozumiałego i szybkim krokiem poszłam do swojego pokoju. Wyjęłam z szafy żółtą bokserkę, jeansowe szorty oraz bieliznę. Po ubraniu się w naszykowany strój, podłączyłam suszarkę do gniazdka i zaczęłam suszyć włosy. Zajęło mi to całkiem sporo czasu. Gdy skończyłam odłączyłam suszarkę i poszłam do łazienki po szczotkę, żeby rozczesać włosy. W czasie, w którym suszyłam włosy Ashley zdążyła wziąć prysznic, bo łazienka była wolna. Odłożyłam suszarkę na szafkę obok zlewu, poczesałam się w kitkę i umyłam zęby. Zmyłam resztki makijażu po czym delikatnie się pomalowałam żeby zakryć wory pod oczami.  Muszę przyznać, że wyglądałam całkiem ładnie. Uśmiechnęłam się i poszłam poszukać ajfona żeby sprawdzić czy ktoś do mnie dzwonił lub pisał. Gdy przeszukałam pół pokoju przypomniałam sobie, że zostawiłam go w samochodzie. Wzięłam Vansy, które leżały przy moim łóżku i zeszłam na dół po kluczyki od samochodu. Jak zwykle leżały na szafce przy drzwiach. Założyłam buty i wyszłam. Gdy podeszłam do auta zauważyłam mojego ajfona, otworzyłam drzwi od samochodu. Odblokowując telefon wsiadłam do samochodu nie zamykając drzwi. Miałam szesnaście wiadomości i pięć nieodebranych połączeń. Najpierw postanowiłam sprawdzić kto dzwonił.
-Zajebiście kurwa - powiedziałam z sarkazmem, gdy zauważyłam kto próbował się ze mną skontaktować.
POV Justin
Czekałem w kolejce do sprawdzenia biletów. Po ok.2 minutach przyszła kolej na mnie. Uśmiechnąłem się do kobiety, która kasowała bilety. Odwzajemniła uśmiech i życzyła mi miłego lotu. Poczekałem na Nialla i razem ruszyliśmy do samolotu. Po kilku minutach byliśmy już w samolocie. Gdy zajęliśmy miejsca, stewardessa oznajmiła żeby zaraz startujemy. Startowanie nie było miłe. Gdy już byliśmy w powietrzu, Niall założył słuchawki i zaczął słuchać muzyki. Ja postanowiłem się przespać, w końcu czekało nas 6 godzin lotu. Poczułem, że ktoś mnie szturcha w ramię, to był Niall
-Zaraz lądujemy
Mówił prawdę, bo właśnie przyszła stewardessa i kazała zapiąć pasy. Gdy wyszliśmy na lotnisko skierowaliśmy się do pomieszczenia, w którym odbiera się bagaże. Czekaliśmy z dziesięć minut zanim zauważyliśmy nasze walizki. Po wyjściu z lotniska zauważyliśmy Lily, która stała przy samochodzie machając do nas.Gdy podeszliśmy bliżej przytuliła Nialla i mnie.Byłem lekko zmieszany. Niall schował nasze walizki do bagażnika, po czym zajął miejsce z tyłu obok mnie.
-Jak podróż ? - spytała Lily
-Nie najgorzej - odpowiedział Niall
Byliśmy zmęczeni i przez całą drogę się nie odzywaliśmy. Z lotniska do domu Lily było daleko.
-Jesteśmy na miejscu - powiedziała Lily
Jej dom był duży i całkiem ładny. Po wyjęciu bagaży skierowaliśmy się do domu.
-Wasze pokoje są na górze - powiedziała z uśmiechem Lily
Wnieśliśmy ładunek na górę. Nasze pokoje były obok siebie. Wszedłem do mojego pokoju. Wow, ten pokój był większy od mojego pokoju w Nowym Yorku. Zacząłem się rozpakowywać. Gdy skończyłem, postanowiłem obejrzeć cały pokój. Dopiero teraz zauważyłem, że mam tu łazienkę.
-Niall, Justin wychodzę ! Zamówcie sobie pizzę na kolacje ! - krzyknęła z dołu Lily.
-Okej ! - odkrzyknął jej Niall.
Było słychać trzaskanie drzwiami i odgłos odjeżdżającego samochodu. Po chwili wszedł Niall.
-Podoba ci się pokój ? - powiedział z uśmiechem.
-Jest świetny - odpowiedziałem.
-Może zejdziemy na dół porozglądać się trochę ?
-Okej
Zeszliśmy na dół do kuchni. Ściany w pomieszczeniu były białe, a meble biało-żółte. Obok kuchni była duża jadalnia, w kolorach pudrowego różu. Następnie weszliśmy do salonu. Ściany były beżowe, a meble białe. Muszę przyznać, że Lily umie urządzić mieszkanie. Ciekawe skąd ma kasę na to wszystko i na opłacenie domu.
-Em...Niall czy Lili gdzieś pracuje ?
-Tak, czemu pytasz ? - zapytał
-Tak tylko - odpowiedziałem
Gdy skończyliśmy zwiedzać dom, a trochę nam to zajęło, postanowiliśmy zamówić pizzę. Lily zostawiła ulotkę od pizzeri i pieniądze. Podczas gdy Niall zamawiał nam kolacje, poszedłem do salonu i włączyłem telewizję. Nie było w niej nic ciekawego, więc przełączyłem na pierwszy lepszy kanał. Na pizze nie czekaliśmy długo, jakieś dwadzieścia minut. Zjedliśmy po kilku kawałkach i postanowiliśmy iść spać bo było dosyć późno. Weszliśmy schodami na górę po czym każdy z nas udał się do swojego pokoju. Wziąłem moje bokserki z szafy i poszedłem do łazienki pod prysznic. Gdy wyszedłem z łazienki usłyszałem trzaśnięcie drzwiami, pewnie Lily wróciła. Położyłem się do łóżka i zasnąłem.

~*~
No i mamy drugi rozdział c: Jak myślicie kto dzwonił do Seleny ? Czy Justin i Niall będą w tej samej szkole co Sel, Ash i Ari ?

Przepraszam jeśli popełniłam jakieś błędy c:

4 komentarze:

  1. Przepraszam, że rozdział jest krótki, ale chciałam żebyście długo nie czekali. Jeszcze nie ma akcji, ale wszystko w swoim czasie c:

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, do Sel zadzwoni Jus i pewnie będą się razem uczyć, albo blisko sb :)) Czekam na 3 rozdział i nowe bannery!
    ~ Źekova <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnyy ♥ czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń