Obudziłam się dość wcześnie. Gdy spojrzałam za zegarek była 5:30. Starałam się zasnąć, ale nie mogłam. Podeszłam do szafy i wyjęłam z niej szaro-różową bluzkę, czarne rurki, czystą bieliznę oraz jakieś dodatki. Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w naszykowany strój. Po skończeniu czynności umyłam twarz, zęby i zrobiłam lekki makijaż, po czym rozczesałam włosy. Po kilku minutach byłam w kuchni i szykowałam sobie śniadanie. Usiadłam do stołu i zaczęłam jeść moje kanapki. Zauważyłam na stole jakąś gazetę. Była otworzona na stronie z ofertami prac. Wzięłam ją i przeczytałam. Nie było tam niczego odpowiedniego dla mnie. Wstałam i zmyłam po sobie.
-Dzień dobry - powiedziała Ariana wchodząc do kuchni.
-Dzień dobry - odpowiedziałam uśmiechając się.
-Widzę, że przeglądałaś gazetę.
-Tak, szukałam jakiejś pracy.
-Restauracja, w której mam pracować szuka kelnerów, zgłoś się - powiedziała Ari nalewając mleka do miski z płatkami.
-Wiesz, dobry pomysł - powiedziałam - dziś po szkole pójdę z tobą i spytam właścicielki.
Ariana uśmiechnęła się i usiadła do stołu. Poszłam na górę. Ashley chyba jeszcze śpi. Zapukałam do jej pokoju i otworzyłam drzwi. Ash leżała na łóżku.
-Może byś ogarnęła ? Za piętnaście minut jedziemy.
-Taa, już - powiedziała Ashley.
Przewróciłam oczami i wyszłam z pokoju zamykając drzwi. Postanowiłam wejść jeszcze na twittera. Usiadłam na łóżku i odpaliłam laptopa. Weszłam na tt. Miałam dziesięć interakcji, wszystkie z pytaniem o follow. Zaobserwowałam te osoby i każdemu odpisałam 'done'. Po kilku minutach usłyszałam, że ktoś mnie woła. Wyłączyłam laptopa, wzięłam torbę oraz telefon i zeszłam na dół. Wyjęłam z szafki czarne buty z czerwonymi paskami i wyszłam zamykając dom. Jak zwykle usiadłam obok Ari. Pod szkołą byłyśmy w kilka minut. Gdy szłam w kierunku szafki, dostałam sms'a. Odblokowałam telefon i przeczytałam. Odpisując na wiadomość wpadłam na kogoś. Podniosłam głowę i zobaczyłam, że zderzyłam się z chłopakiem, który doszedł do mojej klasy.
-Przepraszam - powiedziałam lekko się uśmiechając.
-Nic się nie stało, powinnaś bardziej uważać - powiedział odwzajemniając uśmiech.
Udałam się do swojej szafki. Gdy już miałam potrzebne rzeczy, poszłam z Ari i Ash pod salę. Rozmawiałyśmy o wakacjach. Jeszcze nie wiedziałyśmy gdzie pojedziemy i czy w ogóle pojedziemy. Zanim się obejrzałam, szłyśmy na lunch. Wzięłyśmy to samo i usiadłyśmy przy stoliku. Ariana zawołała dwóch nowych chłopaków z naszej klasy żeby z nami usiedli. Niall zajął miejsce obok Ari, a Justin naprzeciwko mnie. Zauważyłam, że patrzy się na mnie. Było mi trochę nie zręcznie. Szybko zjadłam lunch i wyszłam ze stołówki. Udałam się do łazienki. Oparłam się o umywalkę i patrzyłam na moje odbicie w lustrze. Usłyszałam jak ktoś wchodzi do łazienki.
-Hej - usłyszałam głos Ashley.
-Hej - opowiedziałam nie patrząc na przyjaciółkę - gdzie Ari ?
-Rozmawia z tym Niallem czy jak mu tam. Chyba coś z tego będzie - powiedziała z uśmiechem.
Lekcje skończyły się dość szybko. Gdy weszłyśmy do domu, Ari i Ash poszły się przebrać, bo zaraz idą do pracy. Po godzinie były gotowe. Ja i Ariana pojechałyśmy do centrum, a Ashley ruszyła w inną stronę. Na miejscu byłyśmy po około kwadransie. Wraz z Ari poszłyśmy do biura właścicielki restauracji.
-Trochę się denerwuję - powiedziała szeptem, gdy byłyśmy po drzwiami.
-Dasz radę - szepnęła przyjaciółka uśmiechając się do mnie.
Zapukałam do drzwi i usłyszałam 'proszę wejść'.
-Em, dzień dobry - powiedziałam.
-Dzień dobry, usiądź - odpowiedziała z uśmiechem kobieta pokazując ręką krzesło na przeciwko jej biurka.
-Ja przyszłam w sprawie pracy.
-Och, tak szukamy kelnerów. Powiedz jak masz na imię i ile masz lat ?
-Selena Gomez, 19
-Mhm, - powiedziała pisząc coś -wypełnij formularz i przynieś go jutro. Tu masz rozkład kiedy będziesz pracowała.
-Dobrze, dziękuję, - powiedziałam wstając - do widzenia.
-Do widzenia - odpowiedziała kobieta zapisując coś w dokumentach.
To wydarzenie, wydało mi siś dziwne. Myślałam, że inaczej wygląda przesłuchania o pracę. Gdy wyszłam Ariana od razu spytała :
-I jak ?
-Dostałam pracę - odpowiedziałam z uśmiechem.
-Ale się cieszę - powiedziała Ariana przytulając mnie - pokaż rozkład. Pracujemy w te same dni !
-Serio ?!
Rzeczywiście tak było. Pracowałam we wtorki, środy i czwartki. Pożegnałam się z przyjaciółką i poszam do domu. Spojrzałam na formularz. Był potrzebny podpis rodzica. Więc skręciłam w jedną z ulic i ruszyłam do rodziców. Zapukałam do drzwi i w odpowiedzi usłyszałam 'otwarte !'. Weszłam do mieszkania i zauważyłam mamę w salonie.
-Hej - powiedziałam wchodząc do pomieszczenia.
-Dzień dobry - odpowiedziała mama, zamykając książkę.
-Em, no więc byłam dziś o rozmowę o pracę, dostałam ją i potrzebny jest podpis rodzica.
-Dostałaś pracę ? Nawet nie wiesz jak się cieszę - powiedziała z uśmiechem mama przytulając mnie.
-Taak, mogłabyś podpisać ? - spytałam gdy rodzicielka mnie puściła.
-Może od razu byś to wypełniła ? - powiedziała mama podając mi długopis.
Po wypełnieniu formularza, rodzicielka oznajmiła, że zrobiła obiad i poprosiła żebym została. Zgodziłam się. Gdy byłam w kuchni usiadłam do stołu i zaczęłam jeść zupę ogórkową. Dawno nie jadłam tej zupy. Na drugie danie były naleśniki. Po skończeniu obiadu podziękowałam i pozmywałam po sobie.
-Dobra mamo ja już chyba będę szła - powiedziałam patrząc na zegarek.
Było w pół do ósmej, a jutro mamy sprawdzian z angielskiego.
-Rzeczywiście już późno - powiedziała rodzicielka.
Pożegnałam się z mamą, wzięłam formularz i ruszyłam do domu. Gdy dotarłam na miejsce, poszłam na górę do mojego pokoju po książki i zeszyt z angielskiego. Zeszłam na dół do salonu i zaczęłam się uczyć. Po około pół godzinie, usłyszałam, że ktoś wszedł do mieszkania. Chciałam zobaczyć kto to, więc wyszłam z pomieszczenia. To Ariana wróciła z pracy, tyle, że nie była sama. Całowała się z jakimś blondynem. To chyba ten nowy chłopak, Niall. Stałam tam i patrzyłam się na nich. Słodko razem wyglądali. Chciałabym mieć chłopaka, ale niezbyt ufam ludziom, po tym co mi się wydarzyło, ale nie będę o tym opowiadała, chcę zapomnieć o tamtym wydarzeniu. Ari i Niall całowali się od dobrych kilku minut, aż w końcu ktoś zadzwonił do Nialla. Po cichu poszłam do salonu i kontynuowałam naukę. Ariana weszła do pomieszczenia. Zauważyłam, że się uśmiecha.
-Hej, czemu jesteś taka szczęśliwa ? - zapytałam.
-Przecież wiesz - odpowiedziała.
-Nie
-Widziałam cię.
-Ech, no dobra. I co, jesteście razem ? - zapytałam odkładając książkę.
-Tak - powiedziała Ariana bardziej się uśmiechając.
-Gratuluję kochana, ale niech Niall cię nie zrani, bo będzie miał ze mną do czynienia - powiedziałam śmiejąc się.
-A po co ci te książki ? - spytała Ari gdy przestałyśmy się śmiać.
-Przecież jutro jest sprawdzian
-Co ?! Kompletnie o tym zapomniałam - powiedziała Ariana biorąc jedną z książek.
Spojrzałam na ekran ajfona. Było w pół do dziesiątej.
-Wiesz gdzie jest Ashley ? Powinna wrócić godzinę temu.
-Spotkałam ja po drodze, powiedziała, że musi jechać do szpitala, bo coś się stało się jej cioci.
-A mówiła co ?
-Nie, ale chyba nic poważnego.
-Może odwiedzimy ją jutro ? - zaproponowałam.
-Jutro pracujemy - powiedziała Ari.
-Ach, no tak
Uczyłyśmy się jeszcze pół godziny i postanowiłyśmy iść spać. Weszłam do swojego pokoju i wyjęłam piżamę z szafy, po czym udałam się do łazienki. Gdy skończyłam się myć, ubrałam się w piżamę i zaczęłam suszyć włosy. Zmyłam makijaż i poszłam do pokoju. Ustawiłam budzik i zasnęłam.
POV Justin
Niall opowiadał mi o tym jak zobaczył Arianę w restauracji. Nudziło mnie to, ale go słuchałem. Skończył swoją opowieść po jakiejś godzinie.
-A tak w ogóle to mamy z jutro sprawdzian z angielskiego - powiedział biorąc czipsa z miski, która stała na stole - warto by było się trochę pouczyć.
-Już się uczyłem.
Tak naprawdę tylko przejrzałem zeszyt. W końcu mieliśmy zdane egzaminy. Nawet nie wiem po co my się jeszcze uczymy. Gdy Niall czytał notatki, ja oglądałem mecz hokeja, co jakiś czas rzucając uwagi i komentarze. Około 22:30 Lily wróciła z pracy.
-Hej chłopcy. Macie na jutro jakieś plany ? - spytała.
-Ja nie mam - powiedziałem.
-Ja też nie. Czemu pytasz ?
-Może pomoglibyście mi jutro w restauracji ? - spytała patrząc na nas błagalnym wzrokiem.
-No nie wiem - powiedział Niall.
-Och, chłopaki, no proszę
-Dobra niech ci będzie - powiedział Niall.
-Dziękuję
Po 22 Lily powiedziała żebyśmy poszli spać. Wszedłem do mojego pokoju i wyjąłem z szafki czyste bokserki oraz koszulkę i udałem się pod prysznic. Gdy skończył się umyć, założyłem piżamę i położyłem się spać.
~*~
Przepraszam, że tak długo czekaliście na rozdział, ale byłam zajęta. Następny rozdział też pojawi się dość późno, bo za kilka dni zaczyna się szkoła, a w tym tygodniu raczej nie będę miała czasu.
Super ♥
OdpowiedzUsuńCzekam na kolejny rozdział :*
~ Źelkova <3
boskie <33 czekam na nastepny ;***
OdpowiedzUsuń