Usłyszałem czyjś krzyk i zauważyłem, że dziewczyna usiadła na podłogę opierając się o szafkę. Płakała. Wycierając ręce o spodnie i szybkim krokiem podbiegłem do niej.
-Coś się stało ? - zapytałem przerażony.
Dziewczyna przytaknęła i pokazała nadgarstek. Posadziłem ją na szafkę i pobiegłem po apteczkę. Gdy podszedłem do dziewczyny z igłą w ręce, powiedziała przez łzy :
-Ch-ch-chcę jechać d-do szpitala.
-Nie bój się. Moja mama jest pielęgniarką i nie raz jej pomagałem.
Dziewczyna popatrzyła na mnie i powoli odsunęła zakrwawioną dłoń od nadgarstka. Podszedłem bliżej i ostrożnie zacząłem zaszywać jej ranę. Musiało ja to bardzo boleć, bo zaczęła mocniej płakać. Gdy skończyłem zawinąłem jej bandaż wokół skaleczonego miejsca.
-Już po wszystkim, nie płacz - powiedziałem przytulając ją i dając buziaka w czoło.
-Dziękuję - podziękowała odsuwając się ode mnie i wycierając łzy.
-A tak w ogóle to jestem Justin. Justin Bieber.
-Selena Gomez.
-Powiedz jak to się stało ? - zapytałem wskazując na jej nadgarstek.
-Gdy zmywałam, poczułam pieczenie.
Podszedłem do zlewu. Piana już znikła więc można było zobaczyć jego zawartość. Zauważyłem rozbitą szklankę.
-Będziesz musiała powiedzieć o tym Lily.
-Co ?! To mój pierwszy dzień w pracy, nie chcę jej stracić ! - krzyknęła zrywając się na równe nogi.
-Okej, ja jej to powiem.
-Nie Justin proszę, zrobię co będziesz chciał ale jej o tym nie mów.
-Hmm...zrobisz co będę chciał ?
-Tak, obiecuję.
-Okej. Daj mi swój numer i umów się ze mną.
-Podaj mi twój telefon - powiedziała z wyciągniętą ręką.
Dałem jej mojego ajfona.
-Proszę. To na kiedy jesteśmy umówieni ?
-Może o ósmej w tę sobotę ?
-Stoi. Gdzie mam na ciebie czekać ?
-Podaj mi swój adres to po przyjadę po ciebie.
-Honeymoon Avenue 2506.
-Okej. Lepiej zmyję te naczynia za ciebie.
-Nie musisz.
-Ale chcę. Ty w tym czasie odpocznij.
POV Selena
Patrzyłam się jak Justin odwala za mnie robotę. Był bardzo miły. Przypomniałam sobie, że płakałam. Zapewne makijaż mi się rozmazał i wyglądam okropnie.
-Przepraszam cię na chwilę - powiedziałam i biorąc od ręki moją torebkę wyszłam.
Znalezienie toalety zajęło mi sporo czasu. Podeszłam do lustra. Wyglądałam gorzej niż myślałam. Szybko zmyłam makijaż i zrobiłam nowy, tyle, że lżejszy. Gdy skończyłam ktoś wszedł do łazienki.
~*~
Wiem, że rozdział jest krótki i przepraszam Was za to. Jestem w połowie pisania 9 rozdziału i postaram się, aby był dłuższy c:
Cz. takie krótkie te 2 ostatnie :// ??
OdpowiedzUsuń~ Źelkova <3